goldstone
Komentarze użytkownika
Temat znałem trochę z innej strony
W książce Gawędy o czasach i ludziach - Waleriana Meysztowicza:
... Ta notatka o Leonie XIII, którego nigdy nie widziałem, jest tylko zbiorem zasłyszanych anegdot. Ale nie chcę pominąćjeszcze jednej opowieści: słyszałem o niej od patriarchy Zaleskiego i z innej zupełnie strony: od księżny Bichety Radziwiłłowcj. Koniec XIX wieku był okresem dużego powodzenia „tajnych” lóż masońskich. Kwitła też równocześnie teozofia, spirytyzm, magia, demonologia. Szerzyły się po całym świecie - i nawet w leżących za puszczami Birżach Alfred Tyszkiewicz, gromadził bibliotekę „wiedzy tajemnej”. Paryż, był chyba głównym centrum tego ruchu, gdzie wychodziły dzieła, takie jak grube in folio „Dra Papus”: l.e diable, au XIX siecle, oblicic ilustrowane wizerunkami różnych ...
Z logiki notatki to 300 lat wolności od islamu początek to odsiecz wiedeńska 1683 potem pokój karłowicki 1699 a potem odwojowywanie chanatu krymskiego przez rosje cały XVIII wiek uświetnione zdobyciem krymu 1783 i po tym wyskoczyła rewolucja francuska i napoleon
Rosjanie i te ichnie czapki... Nie dziwię sie, że czcią tą czapkę Hitlera w tej satanistycznej cerkwi..
W książce "Dymitr Samozwaniec" Aleksandera Hirschberga jednym z postulatów Rzeczpospolitej które miał klepnąć Dymitr po ociągnięciu carstwa miał być swobodny przepływ kupców i handlu do Persji przez ziemie rosyjskie
Bogdan Bielski: Belsky, Bogdan Yakovlevich (Бельский, Богдан Яковлевич)jego stryjem był Makuta Skuratow https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%B5%D0%BB%D1%8C%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9,_%D0%91%D0%BE%D0%B3%D0%B4%D0%B0%D0%BD_%D0%AF%D0%BA%D0%BE%D0%B2%D0%BB%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87
Na okładce Mniszchówna ładniejsza od oryginału, czyżby pani Lucyna?
Czyżby? Tragiczna śmierć Kaczyńskiego w Smoleńsku była jakimś czynem, jak np. śmierć Żółkiewskiego pod Cecorą. A wydana książka przez Dudę "nosi znamiona" pamiętnika....
OK, czyli kiedyś była szlachta potem ziemianie a teraz urzędnicy i nauczyciele jako reprezentacja Państwa.
Trafny i tragiczny opis. Czyli nie daj Boże obrona Państwa w razie napaści sprowadza się do obrony urzędasów i nauczycieli?
zdjęcie 15, dobre zdjęcie dokładnie opisujące co opisałeś taki nieestetyczny rozpierdziel...
Czołg wiadomo że w żartach napisałem. Odpaliłem ponownie zdjęcie nr 7 i teraz wiem z z czym mi się kojarzy widok mianowicie z Machu Picchu... i to już nie żart
Robi wielkie wrażenie właśnie jak napisałeś piramidalność Doboszanki, no i ten gorgan na zbliżeniach.... od razu ochota zamówić jakiś solidny czołg żeby tam wjechać...
Tak samo Ukraińcy w Polsce się dziwią jak zwierzyna (dziki, daniele) się pałęta po wsiach a ludzie się boją że zniszczą im ogródki. Na Ukrainie dawno by wylądowały na stole jako potrawa. I normalny dzik nie wpadnie na pomysł się zbliżać do wioski ukraińskiej.
Super notatka, super szczegóły, czuje się jakby tam był...
W końcu zdjęcie kosówki, tyle razy wspominana w notkach. Tu na zdjęciu wygląda niewinnie i zachęcająco...
Ciekawa notka, ciekawsza niż notka z zaliczonymi szczytami. Lubie takie lokalne smaczki i klimaty, można poczuć tamtejsza atmosferę, troszkę mi brakuje szerszych streszczeni rozmów z ludźmi, no ale notki są o górach więc rozumiem. Pozdrowienia.
A scena w Krzyżakach Forda to chyba wyjaśnia dalszy ustęp książki: Dość liczne świadectwa czci wschodzącego słońca zebrano w r. 1930 w rdzennej Polsce. Najpospoliciej lud obnażał przed niem głowy i że-gnał się; wyjątkowo z jednej tylko wsi zachodnio-mazowieckiej po-siadamy wiadomość o klękaniu; górale kładli się dawniej w obliczu wschodzącego słońca krzyżem na ziemię, głową zwróceni ku wscho-dowi (a twarzą do ziemi). Często odmawiano przytem pacierze chrze-ścijańskie (w Beskidzie śląskim mówiono pierwszą zwrotkę hymnu: „Kiedy ranne wstają zorze"), ale np. w pewnej okolicy południowego Poznańskiego było w użyciu powitanie, skierowane wprost do jaśnie-jącej gwiazdy: „Vitam će, sŭůńce, na żyń ziśejšy, žebym můk tyn gyń ščeślive pšepracovać". Według później uzyska-nych wiadomości w okolicy ...
Gospodarzu mam odpowiedź: Kazimierz Moszyński, Kultura ludowa Słowian, t. 2, cz. 1,(strony 435-438 i dalej wg. numerów książki, pdf dostępny w internecie) W skrócie kult słońca w pogańskiej słowiańszczyźnie był bardzo mikry a w średniowiecznych ludach europy kult słońca był jednoznacznie powiązany z religia chrześcijańską: 348. Bezporównania więcej wiemy o kulcie i wierzeniach, ota-
wierze-
czających słońce. Jednak trzeba to podkreślić odrazu
nia i tu nie są zbyt rozwinięte oraz wyraziste. Gdy groźny pio-
run podbijał sobie i podbija dotychczas zarówno uczucie, jak i wy-
obraźnię człowieka, gdy księżyc, dzięki swej zmienności, ciągłemu
znikaniu i odradzaniu się, wzrostowi i wypełnianiu, zaprząta tę wy-
obraźnię w sposób uderzający, gdy wreszcie, powiedzmy, wiatr skut-
kiem różn ...
Z francuskiego obszaru po tłumaczeniu: Dwa palce wyciągnięte
: Palce wskazujący i środkowy reprezentują dwie natury Chrystusa, podczas gdy trzy palce złożone na dłoni mogą symbolizować Trójcę Świętą (Ojca, Syna i Ducha Świętego) lub być znakiem błogosławieństwa samym w sobie.
Znak krzyża
: Ten gest, praktykowany od II wieku, jest aktem wiary. W tradycji katolickiej dwa wyciągnięte palce i pozostałe trzy złączone palce tworzą znak błogosławieństwa, w którym podpisuje się w imię Trójcy Świętej
Naprowadziło mnie na trop "ręka sprawiedliwości" czyli berło królewskie francuskie od Kapetyngów : Main de justice https://fr.wikipedia.org/wiki/Main_de_justice sekcja Symbolisme kiedyś zapamiętałem to berło z koronacji Napoleona i jakoś udało się pociągnąć temat
Strona 1 na 2.